(22.09.2019) MOSiR Myszków 3:7 LKS Płomień Częstochowa

MOSiR Myszków 3:7 LKS Płomień Częstochowa

Seria bez końca!

Kolejny mecz naszych najstarszych zaraz po seniorach zawodników oraz kolejne 3 punkty na ich koncie! Mnóstwo emocji od pierwszych minut, masa bramek, walka do samego końca i nie ustępliwość, tak można podsumować dzisiejsze spotkanie na szczeblu III Ligi Wojewódzkiej.

Samo spotkanie zaczęło się jednak dość chaotycznie, częste straty w środku pola z obu stron, niecelne podania i bark komunikacji, pozwoliły przeciwnikom wyjść na prowadzenie w 10' minucie, a zdobywcą bramki został Dominik Kowalski.
Po tej sytuacji dopiero się obudziliśmy i zrozumieliśmy, że trzeba odrabiać straty. Prawie w całości przejęliśmy inicjatywę i nieustanne atakowaliśmy wyrównać próbowali Masti, Witek, Bieniu czy Figo, lecz cały czas bezskutecznie.
Niemoc tą, przełamaliśmy dopiero w 25' minucie, kiedy bramkę zakładając dziurę bramkarzowi zdobył Wiktor Labocha po podaniu naszego kapitana, dla którego, co się później okazało nie była ostatnia asysta.
Prowadzenie objęliśmy 10 minut później, kiedy to po zmyleniu przeciwników pod czas rzutu rożnego przez Bienia i Witka, piłka dograna przez tego drugiego wpadła po nogi Nadiana Nowickiego, który popisał się cudownym wolejem!

Ostatni gwizdek sędziego w pierwszej partii - 1:2!

Niespełna 5 minut po gwizdku rozpoczynającym drugą część meczu Miłosz "Pudel" Musiał, w zamiaszaniu pod bramką rywala oddał strzał, który jednak został zablokowany przez bramkarza, lecz z dobitką nie miał już najmniejszych szans.
Do zabawnej sytuacji doszło także w 50' minucie spotkania kiedy Dawid Mastalerz wrzutką w pole karne próbował odszukać T-Rex'a, lecz piłka po drodze odbita rykoszetem od obrońcy wpadła do siatki dając nam prowadzenie 1:4.
Po kolejnych 5. minutach ponownie mogliśmy cieszyć się z bramki! Piłkę po rzucie wolnym z ponad 30 metrów pod samą poprzeczkę skierował Damian Bojarski.
By ponownie podwyższyć przewagę długo nie czekaliśmy - w 57' minucie podanie Mateusza Grzybowego wykorzystał Cyprian "T-Rex" Bieniaszczyk lekko rotując piłkę z rogu pola karnego, która ominęła bramkarza i wpadła tuż obok długiego słupka.
Na murawie nastała chwila spokoju i tym razem w 68' minucie akcja między Bieniem, a Filipem Cierpiałem skończyła się przelobowaniem bramkarza przez pierwszego wymienionego - dla niego była to druga bramka, a dla Figo druga asysta.
Przy przewadze 6. goli odpuściliśmy, co wykorzystali przeciwnicy w 70' oraz 75' minucie kolejno przez Mateusza Cupiała i Dawida Ciechańskiego.

Tym akcentem 5 minut później mogliśmy świętować czwarte z rzędu zwycięstwo Trampkarzy!
Dzięki temu zwycięstwu na ten moment umocniliśmy się na drugiej pozycji i szykujemy się na mecz na szczycie z ekipą Zielonych Żarki lidera tabeli!

Suche fakty:
10' - Dominik Kowalski (1:0)
25' - Wiktor Labocha (1:1)
35' - Nadian Nowicki (1:2)
45' - Miłosz Musiał (1:3)
50' - Dawid Mastalerz (1:4)
55' - Damian Bojarski (1:5)
57' - Cyprian Bieniaszczyk (1:6)
68' - Cyprian Bieniaszczyk (1:7)
70' - Mateusz Cupiał (2:7)
75' - Dawid Ciechański (3:7)