15.06.2019 C2 Trampkarze Płomień Częstochowa-Sparta Szczekociny 4-0

Płomienie i żar spaliły Spartę. Pałający chęcią rewanżu nad Szczekocińską Spartą za porażkę z pierwszego meczu zawodnicy Płomienia przystąpili do trudnego meczu w przedostatniej kolejce III ligi wojewódzkiej trampkarzy C2. Spotkanie toczyło się w bardzo ciężkich warunkach, w pełnym słońcu i 40 stopniach Celsjusza. O 13:00 stanęły naprzeciw siebie zespoły. których jedynym celem było zwycięstwo. Od mocnego uderzenia zaczęła ekipa Płomienia i już 3 minucie po udanym pressingu Wiktor „Witek” Labocha zdobył bramkę płaskim strzałem w krótki róg bramki bramkarza Sparty. Dwie minuty później mogło i powinno być 2 – 0, gry po świetnej akcji rozegranej od bramkarza, a fantastycznym podaniem na 40 metrów popisał się „Figo”, „Witek” wspaniale wprowadził się w szesnastkę Sparty i lobem starał się ustrzelić dublet, lecz piłka spadła minimalnie za poprzeczką. Przewagę na boisku udokumentowaliśmy w 11 minucie gdy do świetnie grającego w tym meczu na lewym skrzydle Dawida Mastalerza zagrał nasz „El Capitano”, a ten złamał akcje do środka i uderzył w krótki, piłka odbiła się przed interweniującym bramkarzem i wleciała nad nim do bramki. Żar lał się z nieba lecz zawodnicy Płomienia nie zwalniali i tylko szczęściu Sparta mogła zawdzięczać tak skromny rezultat. W 30 minucie cieszyliśmy się z trzeciej bramki jej strzelcem został Cyprian „T-Rex” Bieniaszczyk, a kapitalnym zagraniem otwierającym popisał się Jakub „Buba” Kowalik. Druga połowa okazała się dla obu drużyn ciężką przeprawą. O ile w Płomieniu chodziło tylko o temperaturę, tak w Sparcie była to ciągła walka o utrzymanie wyniku, który widniał na tablicy. Brak szczęścia i zimnej krwi przy wykańczaniu pięknych akcji spowodowało iż przez długi czas wynik nie ulegał zmianie. Mimo to iż w sytuacjach stu procentowy znajdowali się Nadian, Wiktor, „Figo”, Mikołaj, Kacper i Cyprian. I to ten ostatni miał chyba najlepsze sytuacje, bo dwukrotnie po przerzuceniu piłki nad bramkarzem nie trafił z bliskiej odległości do pustej bramki, najpierw trafiając w słupek z ostrego kąta, a następnie w odstępie trzech minut fatalnie spudłował. Impas strzelecki trwał do 63 minuty. Akcje rozpoczął „Bojar” zagrał do „Figo”, a ten do „Mastiego”. Dawid, który rozegrał kolejne świetne spotkanie dośrodkował na 9 metr przed bramką gości. Tam stał Mikołaj „ Mickey” Reng, który uderzył z woleja lewą nogą, piłka po jego strzale trafiła w słupek, a następnie w nabiegającego na nią Witka i było 4 – 0. Dziękuję za świetne spotkanie wszyscy zagrali bardzo dobry mecz. W następnej kolejce liczymy na komplet punktów i równie dobrą postawę naszych chłopców podczas ostatniej kolejki tego sezonu, która odbędzie się w Olsztynie.

Łączy nas piłka: https://www.laczynaspilka.pl/rozgrywki/mecz/plomien-czestochowa,sparta-szczekociny,2251677.html